Premier League. Porażka Mistrza Anglii z Wolverhampton!

W niedzielnym meczu Premier League na Etihad Stadium w Manchesterze The Citizens zmierzyli się z Wolves. Można już powiedzieć że aktualni Mistrzowie Anglii są w dołku formy, bo jak na taki zespół porażka z Wolverhampton 2 – 0. Nie jest dobrym rezultatem.

W pierwszych 15 minutach gospodarze kreowali akcje, ale żadna z nich nie zagroziła Rui Patricio. W 20. minucie goście mieli świetną okazję, ale Ederson był na posterunku. Sytuacje miały oba zespoły, ale ich bramkarze byli w bardzo dobrej formie. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Po przerwie Josep Guardiola wprowadził Oleksandra Zinczenkę, potem Bernardo Silvę. W 67. minucie David Silva oddał świetny strzał z rzutu wolnego, ale piłka uderzyła w poprzeczkę. W 80. minucie Wilki wyszły z kontrą dwóch na dwóch. Raul Jimenez zagrał piłkę do Adamy Traore, który wykończył tą akcję przy słupku. W 5. doliczonej minucie ten sam zawodnik strzelił gola na 2 – 0 dla Wolverhampton Wanderers.

Manchester City jest na drugim miejscu w tabeli, ale traci do Liverpoolu, który wygrał mecz z Leicester w sobotę aż 8 punktów. The Reds wygrali jak na razie wszystkie mecze ligowe, co daje im sumę 24 punktów, a zaś City wygrało 2 razy, przegrało 2 razy i raz zremisowało. Mają 16 punktów na swoim koncie. Można by powiedzieć, że różnica 8 punktów przesądza już teraz o tym, kto zostanie Mistrzem Anglii 2019/2020, ale o ostatecznym rostrzygnięciu przekonamy się w maju przyszłego roku.

Premier League. Porażka Tottenhamu z Brightonem i pech Hugo Llorisa.

8. kolejkę angielskiej Premier League zaczęliśmy od meczu Brighton – Tottenham na Falmer Stadium. Nikt chyba nie spodziewał się takiego wyniku w meczu rozgrywanym w nadmorskim mieście.

W 3. minucie skrzydłowy gospodarzy dośrodkował piłkę w pole karne, wykonując popularny „centrostrzał”. Bramkarz „Kogutów” Hugo Lloris wpadał z piłką do bramki, więc wyrzucił ją przed siebie. Podczas upadku Francuz podparł się ramieniem i zaczął krzyczeć i zwijać się z bólu. Neal Maupay uderzył piłkę główką do bramki, a kontuzjowany Lloris nie miał szans na uratowanie swojej drużyny. Brighton prowadził 1 – 0.

Dziennikarz znajdujący się na stadionie podał, że chwilę po tym, jak lekarze Tottenhamu znieśli bramkarza do szatni, zawieźli go do szpitala. Nie wiemy jeszcze, jakiej kontuzji doznał, ale prawdopodobnie jest to złamanie w lewej ręce. Na pewno wykluczy go to z gry na dość długi czas.

Wobec tego na placu gry pojawił się rezerwowy Paulo Gazzaniga. Mimo tego że drużyna Mauricio Pochettino grała podstawowym składem, grała słabo. Drużyna „The Seagulls” grała lepiej i w 32. minucie drugi bramkarz Tottenhamu też popełnił fatalny błąd; odbił piłkę prosto pod nogi rywala – Aarona Connoly’ego, który strzelił gola na 2 – 0.

Po godzinie gry, dokładnie w 65. minucie świetnym strzałem z około 12 metrów popisał się strzelec drugiej bramki dla Brightonu. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3 – 0 dla gospodarzy.

 

LaLiga. Bezbramkowy remis w Derbach Madrytu i wyjazdowe zwycięstwo Barcelony.

Hitem 7. kolejki hiszpańskiej LaLiga Santander miały być Derby Madrytu na Wanda Metropolitano. Pojedynek między Atletico a Realem nie spełnił jednak oczekiwań kibiców obu drużyn, ponieważ padł remis 0 – 0. Krótko mówiąc – nie działo się za dużo. Królewscy zajmują w tabeli pozycję lidera, a Los Colchoneros trzecie miejsce.

FC Barcelona, która jest ostatnio w niestabilnej formie pokonała na wyjeździe Getafe CF. Bramkę w 41. minucie meczu zdobył Luis Suarez, a 4 minuty po rozpoczęciu 2. połowy bramkarza gospodarzy pokonał Junior Firpo, nowy nabytek Blaugrany. Młody Hiszpan wystąpił w tym spotkaniu z powodu kontuzji Jordiego Alby. Barcelona po siedmiu kolejkach zajmuje 4. miejsce w tabeli z liczbą 13 punktów.

UEFA wprowadza nowe rozgrywki. Mogą być szansą dla polskich klubów

UEFA oficjalnie potwierdziła wprowadzenie nowych rozgrywek, czyli Europa Conference League. Będą miały tam szanse kluby ze słabszych lig europejskich, które jak na razie startują w eliminacjach Ligi Europy. W ECL będą grały 32 drużyny, dzięki czemu liczba ekip w Europa League zostanie zmniejszona z 48 do 32. Te rozgrywki zaczną się w sezonie 2021/2022.

Europa Conference League będzie szansą dla polskich klubów, które w ostatnich latach nie są w stanie zakwalifikować się do Ligi Mistrzów, a nawet do Ligi Europy. Ostatnim klubem z Polski w Europejskich Pucharach była Legia Warszawa w sezonie 2016/17, kiedy była w stanie zremisować z Realem Madryt i wygrać ze Sportingiem Lizbona. W tym sezonie Legia odpadła w ostatniej rundzie eliminacji LE, w której wyeliminowali ich Rangers FC.

Premier League. Manchester City 8 – 0 Watford FC

W spotkaniu 6. kolejki Premier League Manchester City wygrało z  Watford FC 8 – 0. The Citizens byli blisko pobicia rekordu Premier League, który należy do ich największych rywali – Manchesteru United.

W 1. minucie meczu David Silva pokonał bramkarza. Chwilę później, dokładnie w 7. minucie Sergio Aguero wykorzystał rzut karny, a 5 minut później Riyad Mahrez zdobył bramkę na 3 -0. W 15. minucie Bernardo Silva sprawił, że wynik brzmiał 4 – 0. City nie przestawało strzelać. W 18. minucie Nicolas Otamendi strzelił gola, a tuż po rozpoczęciu drugiej połowy trafił portugalski skrzydłowy, co zrobił jeszcze raz niecałe 15 minut później, kompletując hat-tricka. W 85. minucie Kevin De Bruyne strzelił bramkę na 8 – 0. Ostatecznie drużynie Pepa Guardioli nie udało się wyrównać rekordu. Zabrakło im do tego jednej bramki.

Aktualnym rekordzistą Premier League pod tym względem jest Manchester United. W sezonie 1994/95 Czerwone Diabły pokonały Ipswich Town 9 – 0. W tym  meczu autorem aż 5 bramek był Andrew Cole. Dwa razy trafił też Mark Hughes, a pozostałe dwie bramki strzelili Roy Keane i Paul Ince.

PSG niszczy Real, Liverpool przegrywa z Napoli. Podsumowanie 1. kolejki Champions League.

Jesteśmy już po inauguracyjnej kolejce Ligi Mistrzów w sezonie 19/20. W tym artykule o najciekawszych meczach tych rozgrywek.

W meczu na San Siro pomiędzy Interem i Slavią Praga, która nie ma większych szans w swojej grupie zremisowała 1 – 1. Mistrzowie Czech byli blisko zwycięstwa w tym meczu; w 63. minucie po dobitce napastnik Slavii Peter Olayinka pokonał Samira Handanovicia, ale w doliczonym czasie gry po rzucie wolnym dla Interu piłka odbiła się od poprzeczki, a z woleja dobił ją Nicolo Barella. W dosłownie ostatnich sekundach meczu Lukaku miał stuprocentową okazję, ale swoją drużynę uratował bramkarz.

Na pewno warto też powiedzieć o starciu Red Bulla SalzburgKRC Genk. Mistrzowie Austrii pokonali Mistrzów Belgii aż 6 – 2. Co ciekawe strzeclem aż trzech bramek był 19-letni Norweg Erling Braut Håland. Strzelenie hat-tricka na takim poziomie, jakim jest Liga Mistrzów to naprawdę duże osiągnięcie. Młody napastnik Salzburga w najbliższym czasie może być obiektem zainteresowania czołowych europejskich klubach.

W spotkaniu SSC Napoli z aktualnym zwycięzcą Champions League, czyli Liverpoolem padł wynik 2 – 0 dla gospodarzy. Było to dużym zaskoczeniem dla wszystkich widzów. Po dość wyrównanej rywalizacji pierwszy gol padł dopiero w 82. minucie. Dries Mertens pokonał Adriana z rzutu karnego. 10 minut później drugą bramkę dla Neapolu zdobył Fernando Llorente, nowy nabytek zespołu Carlo Ancelottiego.

Najciekawszym wtorkowym meczem miał być pojedynek Borussii Dortmund z FC Barceloną. Jednak na Signal Iduna Park kibice nie zobaczyli żadnych, bramek, ponieważ padł bezbramkowy remis. W 57. minucie gospodarze mogli wyjść na prowadzenie, ale Marco Reus zmarnował jedenastkę. Po kontuzji wrócił Leo Messi. Wszedł na boisko za Ansu Fatiego w drugiej połowie, ale nie zdołał pomóc swojej drużynie.

We środę był rozgrywany mecz PSG – Real Mardyt. „Paryżanie” wygrali 3 – 0. Gospodarze bez Neymara i Mbappe zdołali pokonać Los Blancos. W 14. minucie Angel Di Maria trafił na 1 – 0. Następną bramkę Argentyńczyk strzelił w 33. minucie. W międzyczasie Gareth Bale podbił piłkę i przelobował Keylora Navasa, ale gol nie został uznany z powodu zagrania ręką Walijczyka. W doliczonym czasie drugiej połowy Thomas Meunier przypieczętował zwycięstwo swojego zespołu.

Na Wanda Metropolitano w Madrycie został rozegrany mecz tamtejszego Atletico Juventusem Turyn. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2 – 2. Dla Bianconerich strzelali kolejno Juan Cuadrado i Blaise Matuidi, a dla Los Colchoneros Stefan Savić i Hector Herrera. Nie popisały się dwie największe gwiazdy tego wieczoru, czyli Cristiano Ronaldo i Joao Felix.

Wyniki wszystkich meczów -> http://www.livescores.com/soccer/champions-league/

 

 

 

Grzegorz Krychowiak wraca do formy w Lokomotiv Moskwa.

Polski pomocnik Grzegorz Krychowiak jest zawodnikiem Lokomotiv Moskwa, mistrza Rosji z sezonu 17/18. Przeszedł tam na wypożyczenie latem 2018 roku. Na początku tegorocznego letniego okna transferowego przeszedł do Rosji za 12 milionów euro. W jego poprzednich klubach, czyli West Bromwich Albion i PSG nie grał zbyt dużo, ale robi to w Moskwie, i to w jakim stylu…

„Krycha” gra tak jak w poprzednich klubach i w kadrze na pozycji środkowego pomocnika defensywnego. W swoim klubie rozegrał 9 meczów, raz asystował i strzelił 4 bramki.  Na jego pozycji jest to świetny wynik. Dla porównania w West Bromwich przez cały sezon zagrał 27 meczów, miał 2 asysty, ale nie strzelił żadnego gola.

To, że Krychowiak jest w takiej dobrej formie jest świetną wiadomością dla wszystkich polskich kibiców i dla trenera Jerzego Brzęczka.

LaLiga. Barcelona rozgromiła Valencię.

W sobotnim meczu 4. kolejki LaLiga Santander FC Barcelona na Camp Nou pokonała Valencię CF 5 – 2. Co ciekawe, w pierwszej jedenastce wyszedł 16-letni Ansu Fati, o którym było głośno w ostatnim czasie.

Już w 2. minucie spotkania po świetnym podaniu De Jonga ze skrzydła pewnie prawą nogą wykończył właśnie Ansu Fati. Wychowanek Barçy ma już na koncie 2 gole w tym sezonie ligi hiszpańskiej.

5 minut później zawodnicy Barcelony przeprowadzili podobną akcję – z lewego skrzydła podawał Ansu Fati, a wykończył 22-letni Frenkie De Jong.

W 27. minucie gola kontaktowego dla Nietoperzy strzelił Kevin Gameiro. Wynik 2 – 1 utrzymał się do 50. minuty, gdy po strzale Griezmanna w słupek, dobił Gerard Pique, znany z takich nieoczekiwanych wyjść do ataku.

Później na boisko wszedł niedawno jeszcze kontuzjowany Luis Suarez. Urugwajczyk pokonał Jaspera Cillesena w 61. i po raz kolejny w 82. minucie.

W doliczonym czasie gola na 2 – 5 zdobył napastnik Valencii, Maxi Gomez.

Po 4 kolejkach Ansu Fatiego możemy już nazwać odkryciem tego sezonu. Występując w barwach Barcelony po raz pierwszy w meczu z Betisem, został drugim najmłodszym zawodnikiem w historii klubu, a w następnym meczu z Osasuną strzelił bramkę i stał się drugim najmłodszym strzelcem gola w całej Europie. Ciekawostką jest to, że najmłodszym jest 16-letni Aleksander Buksa, napastnik Wisły Kraków. Trafił do bramki w meczu z Jagiellonią, na początku tego sezonu. Polak wtedy miał 16 lat i 220 dni.

Skrót meczu -> https://www.youtube.com/watch?v=RsqevKFEoQE

Premier League. Sensacyjna porażka City i kolejna wygrana Liverpoolu.

Liverpool FC zaliczył kolejne ligowe zwycięstwo. The Reds pokonali Newcastle United 3 – 1. Zespół Jürgena Kloppa po 5 meczach ma na koncie 5 zwycięstw i 15 punktów.

Mecz rozpoczął się od gola dla Srok w 7. minucie. Jego strzelcem był ich lewy obrońca – Jetro Willems. 20 minut później gola dla gospodarzy strzelił Sadio Mane. Na 5 minut przed zakończeniem pierwszej połowy ponownie trafił Senegalski skrzydłowy. Zwycięstwo Liverpoolu przypieczętował w 72. minucie Mohamed Salah.

Drugim najciekawszym meczem piłkarskiej soboty w Anglii było zapewne starcie Norwich City z Manchesterem City. Drużyna „Kanarków” pokonała Mistrzów Anglii 3 – 2.

Już w 18. minucie kibice na Carrow Road cieszyli się z bramki dla swojej drużyny. Strzelił ją Kenny McLean. Drugiego gola dla Norwich strzelił Todd Cantwell. W 45. minucie odpowiedział Sergio Aguero. 5 minut po rozpoczęciu drugiej części meczu trafił Teemu Pukki. Wynik 3 – 1 utrzymywał się aż do 88. minuty, gdy bramkę kontaktową zdobył Rodri. The Citizens jednak nie dali rady zremisować, przez co do prowadzącego w tabeli Liverpoolu tracą 5 punktów.

Jose Mourinho odrzucił rekordową ofertę. Mógłby zarabiać wielkie pieniądze.

Jose Mourinho odrzucił ofertę z Chin. Jak donoszą brytyjskie gazety, byłaby to rekordowa pensja dla menadżera w historii futbolu. 56-letni Portugalczyk mimo pieniędzy oferowanych przez chiński klub Guangzhou Evergrande nie był zainteresowany.

Chinczycy oferowali Mourinho trzyletni kontrakt i roczne zarobki w wysokości 30 milionów euro i 10 milionów bonusów. Są to niesamowicie duże pieniądze jak na trenera.

Jego ostatnim klubem był angielski Manchester United, gdzie nie spędził najlepszego czasu w swojej karierze. W przeszłości prowadził takie kluby, jak FC Porto, Inter Mediolan, Real Madryt, czy Chelsea Londyn. Po tym, jak został zwolniony w grudniu 2018 roku z United, został ekspertem angielskiej telewizji Sky Sports.