Premier League | Liverpool pokonuje Manchester City w “Bitwie o Anglię”!

W hicie 12. kolejki angielskiej Premier League, czyli meczu Liverpoolu FC z Manchesterem City nazwanym “Bitwą o Anglię” Zespół Jurgena Kloppa pokonał obrońców tytułu Mistrza Anglii.

Spotkanie zaczęliśmy kontrowersją. Piłka podana przez zawodników City w pole karne gospodarzy dotknęła ręki Trenta Alexandera-Arnolda. Mimo protestów zawodników gości, sędzia Michael Oliver nie zareagował. The Reds wyszli szybko z kontratakiem, który świetnym strzałem z dystansu, jakiego nie powstydziłby się sam Steven Gerrard zakończył Fabinho.

Kilka minut później, po kilku dobrych akcjach podopiecznych Pepa Guardioli po świetnym podaniu Andy’ego Robertsona Mohamed Salah wpakował głową piłkę do bramki Claudio Bravo zastępującego kontuzjowanego Edersona.

Taki wynik utrzymał się do przerwy, po której bramkę na 3 – 0 zdobył Sadio Mane, a Bernardo Silva zdobył gola honorowego dla swojej drużyny.

Przewaga Liverpoolu nad City jest można by powiedzieć – ogromna, bo jest to aż 9 punktów. The Citizens znajdują się na 4. miejscu, a The Reds nadal zajmują fotel lidera. Jest to różnica dużo większa niż w ostatnim sezonie – wtedy jeden punkt zadecydował o tym, kto będzie mistrzem Anglii. Kibice i zarząd mogą być niezadowoleni z pracy Josepa Guardioli w ich klubie.

Bundesliga | Wysoka wygrana Bayernu w Der Klassiker.

Wczoraj miało miejsce Der Klassiker, czyli pojedynek pomiędzy Bayernem Monachium a Borussią Dortmund. Monachijczycy pod wodzą tymczasowego trenera Hansa-Dietera Flicka pokonali swoich odwiecznych rywali 4 – 0.

Dwaj Polscy zawodnicy obu drużyn, czyli Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek przed tym meczem mieli rozegrane po równe 300 meczów w niemieckiej ekstraklasie. Ten drugi niestety nie pojawił się na placu gry, ale kapitan naszej kadry zagrał pełne 90 minut, do czego dołożył 2 gole.

Oprócz “Lewego” do bramki Romana Burkiego trafił też Serge Gnabry, a wynik 4 – 0 dla Bayernu ustanowił ich dawny zawodnik, czyli Mats Hummels, zdobywając bramkę samobójczą.

Robert Lewandowski oczywiście zajmuje 1. miejsce w klasyfikacji strzelców Bundesligi. Jeśli chodzi o klasyfikację Złotego Buta, zajmuje również pierwszą pozycję. Jako że współczynnik dla Bundesligi jest równy 2, jego 16 bramek daje 32 punkty. Tuż za nim znajduje się estoński napastnik Erik Sorga, który ma prawie dwa razy więcej trafień niż “Lewy”, ale współczynnik dla słabszej ligi jaką jest estońska wynosi 1, więc zawodnik ma tyle samo punktów, co bramek.

Wyniki 4. kolejki UEFA Champions League.

Wyniki:

FC Barcelona 0 – 0 Slavia Praga Zenit Petersburg 0 – 2 RB Lipsk
Liverpool FC 2 – 1 KRC Genk Napoli 1 – 1 Red Bull Salzburg
Valencia CF 4 – 1 Lille OSC Olympique Lyon 3 – 1 SL Benfica
Chelsea 4 – 4 Ajax Amsterdam Borussia Dortmund 3 – 2 Inter Mediolan
Bayern 2 – 0 Olympiakos Pireus Lokomotiv Moskwa 1 – 2 Juventus FC
Crvena Zvezda 0 – 4 Tottenham Bayer Leverkusen 2 – 1 Atletico Madryt
PSG 1 – 0 Club Brugge Atalanta 1 – 1 Manchester City
Dinamo Zagrzeb 3 – 3 Szachtar Real Madryt 6 – 0 Galatasaray

 

Co nas czeka w 4. kolejce UEFA Champions League?

Już w ten wieczór startuje 4. kolejka Ligi Mistrzów. Czego możemy się spodziewać po dzisiejszych meczach? O tym w tym artykule.

Czwartą serię gier zaczniemy o 18.55 meczami FC Barcelona – Slavia Praga Zenit Petersburg – RB Lipsk. W meczu na Camp Nou celem Blaugrany na pewno będzie wygrana z mistrzami Czech, ale zespół Ernesto Valverde nie jest w zbyt stabilnej formie. W ostatniej kolejce ligowej przegrali z Levante 3 – 1. W pierwszym meczu między tymi drużynami (23.10) Barca zdołała, ale z problemami wygrać ze Slavią 2 – 1. Drugi z tych meczów między Zenitem a Lipskiem odbędzie się o tej samej godzinie na Stadion Sant-Petersburg.

O godz. 21.00 Liverpool zmierzy się z Genkiem, Napoli podejmie RB Salzburg, Borussia Dortmund zagra z Interem Mediolan, Olympique Lyon z Benficą, Chelsea z Ajaxem, a Valencia z Lille. The Reds mają już prawie zapewniony awans, a ich rywale raczej zakończą ten sezon na ostatnim miejscu w grupie. Ciekawe może okazać się starcie Napoli z Salzburgiem. Włosi co prawda zajmują pierwsze miejsce, ale Austriacy z Erlingiem Haalandem na czele mogą stanowić nie lada zagrożenie dla ich sytuacji w grupie. Dzisiejszym szlagierem jest niewątpliwie Borussia – Inter, ponieważ zagrają tam dwa dosyć równorzędne zespoły o podobnym poziomie. Te ekipy będą walczyć o awans z drugiego miejsca. Obie mają po 4 punkty. Chelsea FC i Ajax, czyli dwie drużyny, które zostały znacząco osłabione w letnim oknie transferowym dalej znajdują się na wysokim poziomie. Londyńczycy znajdują się na pierwszej, a Holendrzy na drugiej pozycji w tabeli.

FC Barcelona – Slavia Praga 18. 55 Polsat Sport Premium 1
Zenit Petersburg – RB Lipsk 18.55 Polsat Sport Premium 2
Liverpool FC – KRC Genk 21. 00 Polsat Sport Premium PPV3
SSC Napoli – RB Salzburg 21. 00 Polsat Sport Premium 1
Borussia Dortmund – Inter Mediolan 21. 00 Polsat Sport Premium 2
Olympique Lyon – SL Benfica 21. 00 Polsat Sport Premium PPV6
Chelsea FC – Ajax Amsterdam 21. 00 Polsat Sport Premium PPV4
Valencia CF – Lille OSC 21. 00 Polsat Sport Premium PPV5

Typowanie wyników Ligi Mistrzów, jak i innych meczów na Hat-Trick.pl . Zapraszamy!

Premier League. Fatalna kontuzja Andre Gomesa spowodowana przez Heung-Min Sona.

W niedzielnym meczu Premier League na Goodison Park, gdzie The Tofees mierzyli się z zespołem Tottenhamu, pomocnik gospodarzy Andre Gomes doznał fatalnej kontuzji nogi. Spowodował ją napastnik Kogutów Heung-Min Son. Mimo tego, że jak podają angielskie media Koreańczyk zrobił to niechcący, zostanie zawieszony na jakiś czas.

Do całego zdarzenia doszło na 10 minut przed końcem meczu, kiedy Gomes biegł skrzydłem. Zaczął go gonić Heung-Min Son. Portugalczyk został podcięty w nieprzepisowy sposób. Sędzia najpierw wyciągnął żółtą kartkę, ale później, gdy zobaczył co się stało ukarał Sona czerwoną kartką. Sam Koreańczyk widząc skręcającego się z bólu Gomesa, wolał nie patrzeć. Gracz Evertonu został zniesiony na noszach z boiska ze złamaną nogą.

Dzisiaj portugalski pomocnik przeszedł operację. Klub z Goodison Park podał pozytywne informacje o stanie zdrowia swojego zawodnika. Ma 100 procent szans na to, że powróci do pełnej sprawności.

Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 1 – 1, w ostatnich sekundach meczu wyrównał Cenk Tosun. Na chwilę obecną Tottenham zajmuje 11. miejsce w tabeli, a Everton FC – 17.

26-letni niemiecki zawodnik o polskich korzeniach chce grać dla Biało-czerwonych!

Sonny Kittel, czyli 26-letni niemiecki ofensywny pomocnik polskiego pochodzenia chce grać dla naszej reprezentacji. Może być dobrym wzmocnieniem dla kadry Jerzego Brzęczka.

Sonny Kittel urodził się 6 stycznia 1993 roku w mieście Giessen niedaleko Frankfurtu nad Menem. Jego rodzice i dziadkowie pochodzą ze Śląska, z którego wyjechali w latach 80-tych. Zaczął swoją przygodę z piłką w miejscowym klubie, potem przeszedł wszystkie szczeble drużyny juniorów Eintrachtu Frankfurt. W 2016 roku odszedł do FC Inglostadt, z którego w lecie tego roku przeniósł się do Hamburgera SV, w tym sezonie klubu 2. Bundesligi. Gra tam na pozycji cofniętego napastnika, ofensywnego pomocnika, lub lewego skrzydłowego. W Hamburgu jest najlepszym strzelcem; po 12 meczach ma na koncie 7 bramek. Dzięki jego dobrym wynikom zaczęli go obserwować skauci reprezentacji Polski.

Oprócz niemieckiego, posiada także polski paszport. Jak sam powiedział, w rodzinnym domu rozmawia z najbliższymi po polsku i jeżeli Jerzy Brzęczek powoła go do kadry, stawi się na zgrupowaniu. Co prawda, grał już w młodzieżowych reprezentacjach Niemiec (U17, U18, U20), ale może zagrać dla seniorskiej reprezentacji naszego kraju, tak jak na przykład Kalidou Koulibaly (grał dla Francji U20, ale teraz jest zawodnikiem seniorskiej kadry Senegalu).

Dawniej zdarzały się przypadki takie jak Lukas Podolski czy Miroslav Klose. Obaj byli wielkimi talentami, ale ostatecznie trafili do kadry Niemiec, bez wcześniejszej gry w polskich młodzieżówkach.

Dowiedz się więcej o tym zawodniku tutaj:

Bundesliga. Bayern skompromitowany, ale Lewandowski nadal w formie.

Bayern Monachium skompromitował się przegrywając z Eintrachtem Frankfurt 5 – 1. Robert Lewandowski pozostaje jednak w dobrej dyspozycji. Zobacz jego bramkę [FILM]

Już w 9. minucie Jerome Boateng został ukarany czerwoną kartką. Zawodnicy Eintrachtu strzelili dwie bramki, po czym “Lewy” Zdobył naprawde pięknego, ale też jedynego gola dla swojej drużyny. Po przerwie, Bayern stracił ku zdziwieniu kibiców obu drużyn aż 3 gole.

Polski napastnik ma na swoim koncie 14 ligowych trafień w 10 meczach. Jego forma robi naprawdę duże wrażenie. Miejmy nadzieję, że 31-latek przełoży też swoją formę na reprezentację.

Premier League. The Reds pokonują Aston Villę w ostatnich minutach!

Liverpool FC nie zatrzymuje się w wyścigu o Mistrzostwo! Kolejne trzy punkty wywalczone w ostatnich minutach na Villa Park.

Gra drużyny Jurgena Kloppa wyglądała dość słabo, szczególnie w obronie. Doprowadzali gospodarzy do strzału, co w 21. minucie przyniosło skutek w postaci straty bramki. Przez długi czas The Reds nie przeprowadzali skutecznych akcji, aż do 87. minuty, w której Sadio Mane dośrodkował w piłkę w pole karne, gdzie znalazł się Andrew Robertson i wpakował główką piłkę do bramki. Sędzia doliczył dodatkowe 5 minut. W samej końcówce doliczonego czasu piłkę z rzutu rożnego dostał Mane i tyłem głowy wykończył tą akcję, wyrywając 3 punkty Aston Villi.

Liverpool ma przewagę aż 6 punktów nad Manchesterem City, który niepewnie wygrał z Southampton 2 – 1. Już w następnej kolejce ligowej (10.11) te 2 zespoły zmierzą się w hicie Premier League. Ich bezpośrednie starcie może mieć duży wpływ na różnicę punktów między nimi.

Liverpool pokonuje Spurs, Leicester wyrównuje rekord | Podsumowanie 10. kolejki Premier League

W 10. kolejce Premier League jak zwykle działo się dużo. Byliśmy świadkami na przykład meczu na St. Mary’ s Stadium, w którym Southampton zmierzył się z Leicester City.

Lisy w tym sezonie są w świetnej formie. Mają 20 punktów po 10 meczach. Kibice Southamptonu w piątkowy wieczór zobaczyli prawdziwy grad bramek, ale niestety nie strzelony przez ich drużynę. Już po 12 minutach gry gospodarze musieli grać w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Bertranda. W tym meczu hat-tricki skompletowali Jamie Vardy i Ayoze Perez. Zespół Brendana Rogersa pokonał ich 9 – 0. Wyrównali tym samym rekord Manchesteru United z 1995 roku, który pokonał Ipswich Town.

Lider tabeli Liverpool FC po zaciętym pojedynku pokonał średnio radzący sobie w tym sezonie Tottenham Hotspur. Mecz dla The Reds zaczął się źle, ponieważ Harry Kane zdobył bramkę w 1. minucie, ale drużyna Jurgena Kloppa w drugiej połowie strzeliła dwa gole: Jordan Henderson z woleja, a później Mohamed Salah z rzutu karnego. Liverpool po zwycięstwie 2 – 1 umacnia się na pozycji lidera. Spurs zajmują zaś miejsce w środku tabeli, dokładnie na 11. miejscu.

Manchester United przerwał słabą serię remisów i porażek pokonując na wyjeździe Norwich 3 – 1. Anthony Martial wystąpił w tym meczu na szpicy, co dało oczekiwane skutki; Francuz był autorem jednej z bramek. Przestawiony na lewe skrzydło Marcus Rashford też wpisał się na listę strzelców, a trzeciego gola dla Czerwonych Diabłów zdobył Scott McTominay. Drużyna Ole Gunnara Solkskjaera zajmuje 7. miejsce, a ich rywale z tego spotkania 19.