El. Euro | Awans Finlandii, czyli największa niespodzianka rozgrywek.

Reprezentacja Finlandii wygrywając mecz z Liechtenstein zapewniła sobie awans do turnieju finałowego EURO 2020. Jest to historyczny moment dla tego kraju; ich kadra nigdy jeszcze nie grała na Mistrzostwach Europy, ani Świata.

W Finlandii zawsze największym zainteresowaniem cieszyły się skoki narciarskie, hokej na lodzie czy inne sporty zimowe. Teraz reprezentacja Finlandii w piłce nożnej osiągnęła sukces, którego chyba nikt się nie spodziewał.

Oprócz wielkiej radości i satysfakcji, fińska federacja piłkarska otrzyma też wielkie pieniądze od UEFA – aż 9,25 miliona euro, z czego 3 miliony do podziału otrzymają sami zawodnicy. Jak mówię tamtejsze media, piłkarze mogą też zostać zwolnieni z podatku od premii za awans, co jest możliwe w sytuacjach szczególnej wagi dla kraju.

Finlandia awansuje z drugiego miejsca. Na pierwszym plasują się Włochy, które na ten moment mają nad Finami przewagę aż 9 punktów. Awans z drugiego miejsca i tak jest wielkim sukcesem. Pozostaje tylko pytanie, jak państwo ze Skandynawii poradzi sobie w turnieju finałowym. O tym przekonamy się w czerwcu przyszłego roku, w którym to zostanie rozegrane EURO 2020.


El. Euro | Wygrana z Izraelem i zapewnione pierwsze miejsce w grupie.

W dzisiejszym spotkaniu naszej kadry z reprezentacją Izraela w Jerozolimie padł wynik 1 – 2. Zdobywając 3 punkty w tym meczu zagwarantowaliśmy sobie awans na przyszłoroczne EURO z pierwszego miejsca.

Od pierwszej minuty nie zagrał Robert Lewandowski. W meczu o mniejszą stawkę Jerzy Brzęczek postanowił posadzić go na ławce rezerwowych. Na szpicy zatem zagrał Krzysztof Piątek.

Pierwszą bramkę zdobył Grzegorz Krychowiak już w 5. minucie. Zawodnik Lokomotivu Moskwa dobił piłkę do bramki z małej odległości. Po przerwie, w 54. minucie podobnym trafieniem popisał się Krzysztof Piątek, który znajduje się w dołku formy. W końcówce meczu bramkę dla swojej drużyny zdobył Munnas Dabbur, lobując Wojciecha Szczęsnego.

Na samym końcu na boisko wybiegli kibice. Goniący ich ochroniarze potrącili Tomasza Kędziorę. Musiała interweniować pomoc medyczna, ale na szczęście nie doszło do większego urazu zawodnika Dynama Kijów.

We wtorek czeka nas jeszcze jeden, już ostatni mecz w eliminacjach do Euro 2020. Zostanie rozegrany na Stadionie Narodowym w Warszawie. Będzie miało miejsce pożegnanie Łukasza Piszczka, 65-krotnego reprezentanta Polski, który zdecydował się zakończyć już karierę reprezentacyjną.

LaLiga | El Clasico może zostać rozegrane w środku tygodnia o godzinie 13.00!

El Clasico, czyli legendarny pojedynek dwóch najlepszych ekip w Hiszpanii, czyli FC Barcelony i Realu Madryt pierwotnie miał być rozgrywany 26 października. Jednak, ze względu na zamieszki w Katalonii, mecz został przełożony na 18 grudnia. Nie wiemy jeszcze, o której dokładnie godzinie zostanie rozegrany hiszpański klasyk. Pojawiły się różne pomysły na ten temat.

Władze LaLiga chcą, aby ten mecz został rozegrany o bardzo wczesnej godzinie, czyli o 13.00. Dla kibiców z całej Europy jest to zła pora. Większość fanów ze względu na pracę, czy szkołę nie będzie mogło zobaczyć tego spotkania, ale dla kibiców z Azji, przez których jest spowodowane rozegranie tego meczu tak wcześnie, jest to komfortowa godzina.

LaLiga promuje swój futbol na wschodzie już od kilku lat. Na przykład El Clasico w 2017 roku zostało rozegrane o godzinie 13.00 23 grudnia. Przeciwny rozgrywaniu klasyków o wczesnej porze przed Świętami jest Prezes RFEF (Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej) Luis Rubiales. Według niego, to co chcą zrobić władze LaLiga byłoby szaleństwem i łamaniem zasad, o czym wypowiedział się w wywiadzie:

– Klasyk o 13.00? To szaleństwo! Nie sądzę, że popełniony zostanie tak ogromny błąd, bo po pierwsze, nie można tego zrobić, a po drugie musimy to przedyskutować. Nie myślę, że La Liga złamie zasady. To byłby obłęd, gdyby nie uszanowali własnych przepisów

Prezes RFEF nie ma jednak zbyt dużego wpływu na datę i godzinę rozgrywania El Clasico. Jaka będzie ostateczna decyzja? O tym dowiemy się w najbliższym czasie.

Serie A | Ronaldo opuścił stadion przed zakończeniem meczu z Milanem

Mecz Juventus Turyn – AC Milan miał być hitem kolejki. Jednak tak się nie stało. Gospodarze wygrali to spotkanie 1 – 0. Wojciech Szczęsny został bohaterem tego spotkania, a zostali skrytykowani Krzysztof Piątek za słaby występ i Cristiano Ronaldo. Za co? O tym w dzisiejszym artykule.

10 minut po rozpoczęciu drugiej połowy meczu trener Maurizio Sarri ściągnął z boiska Cristiano Ronaldo. W miejsce Portugalczyka wszedł Paulo Dybala – strzelec jedynej, zwycięskiej bramki dla Juve. Wściekły CR7 ominął ławkę rezerwowych, nie podał ręki trenerowi i zszedł do tunelu. Jak donoszą włoskie media, opuścił Allianz Stadium i udał się do domu jeszcze przed ostatnim gwizdkiem sędziego.

Zachowanie gwiazdy Juventusu skomentował między innymi Antonio Cassano – były piłkarz kadry Włoch, Romy, Sampdorii, czy Parmy, znany z tak, albo i bardziej konfliktowej osobowości jak Ronaldo:

Nie można opuścić stadionu przed końcem meczu, bo jest jeszcze kontrola antydopingowa. Kiedyś musiałem pilnie wracać na stadion, bo inaczej groziła mi dwuletnia dyskwalifikacja.

Skrót meczu

Źródła: WP SportoweFakty, Wikipedia

Premier League | Liverpool pokonuje Manchester City w “Bitwie o Anglię”!

W hicie 12. kolejki angielskiej Premier League, czyli meczu Liverpoolu FC z Manchesterem City nazwanym “Bitwą o Anglię” Zespół Jurgena Kloppa pokonał obrońców tytułu Mistrza Anglii.

Spotkanie zaczęliśmy kontrowersją. Piłka podana przez zawodników City w pole karne gospodarzy dotknęła ręki Trenta Alexandera-Arnolda. Mimo protestów zawodników gości, sędzia Michael Oliver nie zareagował. The Reds wyszli szybko z kontratakiem, który świetnym strzałem z dystansu, jakiego nie powstydziłby się sam Steven Gerrard zakończył Fabinho.

Kilka minut później, po kilku dobrych akcjach podopiecznych Pepa Guardioli po świetnym podaniu Andy’ego Robertsona Mohamed Salah wpakował głową piłkę do bramki Claudio Bravo zastępującego kontuzjowanego Edersona.

Taki wynik utrzymał się do przerwy, po której bramkę na 3 – 0 zdobył Sadio Mane, a Bernardo Silva zdobył gola honorowego dla swojej drużyny.

Przewaga Liverpoolu nad City jest można by powiedzieć – ogromna, bo jest to aż 9 punktów. The Citizens znajdują się na 4. miejscu, a The Reds nadal zajmują fotel lidera. Jest to różnica dużo większa niż w ostatnim sezonie – wtedy jeden punkt zadecydował o tym, kto będzie mistrzem Anglii. Kibice i zarząd mogą być niezadowoleni z pracy Josepa Guardioli w ich klubie.

Bundesliga | Wysoka wygrana Bayernu w Der Klassiker.

Wczoraj miało miejsce Der Klassiker, czyli pojedynek pomiędzy Bayernem Monachium a Borussią Dortmund. Monachijczycy pod wodzą tymczasowego trenera Hansa-Dietera Flicka pokonali swoich odwiecznych rywali 4 – 0.

Dwaj Polscy zawodnicy obu drużyn, czyli Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek przed tym meczem mieli rozegrane po równe 300 meczów w niemieckiej ekstraklasie. Ten drugi niestety nie pojawił się na placu gry, ale kapitan naszej kadry zagrał pełne 90 minut, do czego dołożył 2 gole.

Oprócz “Lewego” do bramki Romana Burkiego trafił też Serge Gnabry, a wynik 4 – 0 dla Bayernu ustanowił ich dawny zawodnik, czyli Mats Hummels, zdobywając bramkę samobójczą.

Robert Lewandowski oczywiście zajmuje 1. miejsce w klasyfikacji strzelców Bundesligi. Jeśli chodzi o klasyfikację Złotego Buta, zajmuje również pierwszą pozycję. Jako że współczynnik dla Bundesligi jest równy 2, jego 16 bramek daje 32 punkty. Tuż za nim znajduje się estoński napastnik Erik Sorga, który ma prawie dwa razy więcej trafień niż “Lewy”, ale współczynnik dla słabszej ligi jaką jest estońska wynosi 1, więc zawodnik ma tyle samo punktów, co bramek.

Wyniki 4. kolejki UEFA Champions League.

Wyniki:

FC Barcelona 0 – 0 Slavia Praga Zenit Petersburg 0 – 2 RB Lipsk
Liverpool FC 2 – 1 KRC Genk Napoli 1 – 1 Red Bull Salzburg
Valencia CF 4 – 1 Lille OSC Olympique Lyon 3 – 1 SL Benfica
Chelsea 4 – 4 Ajax Amsterdam Borussia Dortmund 3 – 2 Inter Mediolan
Bayern 2 – 0 Olympiakos Pireus Lokomotiv Moskwa 1 – 2 Juventus FC
Crvena Zvezda 0 – 4 Tottenham Bayer Leverkusen 2 – 1 Atletico Madryt
PSG 1 – 0 Club Brugge Atalanta 1 – 1 Manchester City
Dinamo Zagrzeb 3 – 3 Szachtar Real Madryt 6 – 0 Galatasaray

 

Co nas czeka w 4. kolejce UEFA Champions League?

Już w ten wieczór startuje 4. kolejka Ligi Mistrzów. Czego możemy się spodziewać po dzisiejszych meczach? O tym w tym artykule.

Czwartą serię gier zaczniemy o 18.55 meczami FC Barcelona – Slavia Praga Zenit Petersburg – RB Lipsk. W meczu na Camp Nou celem Blaugrany na pewno będzie wygrana z mistrzami Czech, ale zespół Ernesto Valverde nie jest w zbyt stabilnej formie. W ostatniej kolejce ligowej przegrali z Levante 3 – 1. W pierwszym meczu między tymi drużynami (23.10) Barca zdołała, ale z problemami wygrać ze Slavią 2 – 1. Drugi z tych meczów między Zenitem a Lipskiem odbędzie się o tej samej godzinie na Stadion Sant-Petersburg.

O godz. 21.00 Liverpool zmierzy się z Genkiem, Napoli podejmie RB Salzburg, Borussia Dortmund zagra z Interem Mediolan, Olympique Lyon z Benficą, Chelsea z Ajaxem, a Valencia z Lille. The Reds mają już prawie zapewniony awans, a ich rywale raczej zakończą ten sezon na ostatnim miejscu w grupie. Ciekawe może okazać się starcie Napoli z Salzburgiem. Włosi co prawda zajmują pierwsze miejsce, ale Austriacy z Erlingiem Haalandem na czele mogą stanowić nie lada zagrożenie dla ich sytuacji w grupie. Dzisiejszym szlagierem jest niewątpliwie Borussia – Inter, ponieważ zagrają tam dwa dosyć równorzędne zespoły o podobnym poziomie. Te ekipy będą walczyć o awans z drugiego miejsca. Obie mają po 4 punkty. Chelsea FC i Ajax, czyli dwie drużyny, które zostały znacząco osłabione w letnim oknie transferowym dalej znajdują się na wysokim poziomie. Londyńczycy znajdują się na pierwszej, a Holendrzy na drugiej pozycji w tabeli.

FC Barcelona – Slavia Praga 18. 55 Polsat Sport Premium 1
Zenit Petersburg – RB Lipsk 18.55 Polsat Sport Premium 2
Liverpool FC – KRC Genk 21. 00 Polsat Sport Premium PPV3
SSC Napoli – RB Salzburg 21. 00 Polsat Sport Premium 1
Borussia Dortmund – Inter Mediolan 21. 00 Polsat Sport Premium 2
Olympique Lyon – SL Benfica 21. 00 Polsat Sport Premium PPV6
Chelsea FC – Ajax Amsterdam 21. 00 Polsat Sport Premium PPV4
Valencia CF – Lille OSC 21. 00 Polsat Sport Premium PPV5

Typowanie wyników Ligi Mistrzów, jak i innych meczów na Hat-Trick.pl . Zapraszamy!

Premier League. Fatalna kontuzja Andre Gomesa spowodowana przez Heung-Min Sona.

W niedzielnym meczu Premier League na Goodison Park, gdzie The Tofees mierzyli się z zespołem Tottenhamu, pomocnik gospodarzy Andre Gomes doznał fatalnej kontuzji nogi. Spowodował ją napastnik Kogutów Heung-Min Son. Mimo tego, że jak podają angielskie media Koreańczyk zrobił to niechcący, zostanie zawieszony na jakiś czas.

Do całego zdarzenia doszło na 10 minut przed końcem meczu, kiedy Gomes biegł skrzydłem. Zaczął go gonić Heung-Min Son. Portugalczyk został podcięty w nieprzepisowy sposób. Sędzia najpierw wyciągnął żółtą kartkę, ale później, gdy zobaczył co się stało ukarał Sona czerwoną kartką. Sam Koreańczyk widząc skręcającego się z bólu Gomesa, wolał nie patrzeć. Gracz Evertonu został zniesiony na noszach z boiska ze złamaną nogą.

Dzisiaj portugalski pomocnik przeszedł operację. Klub z Goodison Park podał pozytywne informacje o stanie zdrowia swojego zawodnika. Ma 100 procent szans na to, że powróci do pełnej sprawności.

Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 1 – 1, w ostatnich sekundach meczu wyrównał Cenk Tosun. Na chwilę obecną Tottenham zajmuje 11. miejsce w tabeli, a Everton FC – 17.